czwartek, 21 maja 2020

Przemoc rodzinna jeszcze bardziej na cenzurowanym

W dniu wczorajszym Prezydent Rzeczpospolitej Polskiej podpisał nowelizację ustawy o Policji oraz Kodeksu postępowania cywilnego, która zmierza do objęcia większą ochroną ofiary przemocy rodzinnej.

Co prawda, przepisy te wejdą w życie dopiero za pół roku, lecz już teraz koniecznym jest ich przybliżenie, bowiem będziemy mieć do czynienia z kolosalną zmianą w walce organów państwa z przemocą domową. 

1. Eksmisja policyjna


Przede wszystkim Policja zostanie wyposażona w możliwość wydawania w stosunku do sprawcy przemocy rodzinnej stosownych nakazów lub zakazów. Najdalej idącym będzie zobowiązanie napastnika do opuszczenia lokalu zajmowanego wspólnie z pokrzywdzonymi, np. małżonkiem lub dzieckiem.  Co istotne, nakaz ten będzie natychmiast wykonalny i skuteczny, nawet jeśli sprawca go celowo nie odbierze. Nakaz opuszczenia domu będzie mógł być wydany w trakcie interwencji Policji, podjętej na podstawie zgłoszenia osoby, wobec której stosowana jest przemoc. Oznacza to, że telefon pokrzywdzonej osoby z prośbą o przyjazd na miejsce zdarzenia Policji, będzie mógł wiązać się również z niezwłocznym zobowiązaniem agresora do wyprowadzki z mieszkania. W tym miejscu warto zwrócić uwagę, że odmowa dostosowania się do zalecenia policjanta będzie stanowić wykroczenie. 

Komentując opisaną wyżej regulację, należy stwierdzić, iż kompetencje Policji zostaną rozszerzone, która zostanie uprawniona do przeprowadzenia swoistej eksmisji. W chwili obecnej organ ten może usunąć ciemiężyciela z domu, tylko gdy złapie go na gorącym uczynku przestępstwa, następnie zatrzymując i oddając sprawcę do dyspozycji prokuratora. Nakaz opuszczenia domu lub zakaz zbliżania się do niego będzie wydawany jedynie w oparciu o ocenę interweniującego funkcjonariusza policji. Tutaj pojawia się od razu pytanie, czy w takiej sytuacji nie spotkamy się z nadużyciami ze strony służb mundurowych, które uzyskają de facto uprawnienie do orzekania, zarezerwowane w polskim prawie dla sądów i w niektórych wypadkach dla prokuratora. Zastanawiając się nad tym zagadnieniem, trzeba wskazać, że decyzja policjanta nie będzie absolutna, ponieważ zainteresowany będzie mógł wnieść na nią zażalenie do sądu w terminie 3 dni. Ponadto, w razie uchylenia przez sąd nakazu lub zakazu, zawiadomiony o tym będzie także przełożony policjanta stosującego tą specyficzną eksmisję. Tym samym policjant, który nazbyt pochopnie podejmie werdykt w postaci zobowiązania domniemanego sprawcy do opuszczenia lokalu, będzie mógł odpowiadać dyscyplinarnie. Podnieść również należy, że osoba, która zawiadomi Policję o przemocy, np. jeden z małżonków, jeśli zdecyduje się obciążyć sprawcę w trakcie swego przesłuchania, będzie to czynić pod rygorem odpowiedzialności karnej za składanie fałszywych zeznań. Wydaje się więc, że te obostrzenia udaremnią wszelkie wypaczenia w kontekście przeciwdziałania przez państwo przemocy rodzinnej, która powinna być z całą stanowczością zwalczana.

Dalszym etapem wojny z domowym terroryzmem, zarówno fizycznym jak i psychicznym, będzie odpowiednie postępowanie przed sądem rodzinnym. Zaznaczenia bowiem wymaga, że nakaz lub zakaz wydany przez Policję będzie miał charakter terminowy, jako że czas jego trwania zostanie określony na 14 dni. Po upływie tego okresu, sprawca będzie mógł znów powrócić do domu, jeśli nie wszczęto przeciwko niemu postępowania karnego i nie zastosowano tymczasowego aresztowania lub innego właściwego środka zapobiegawczego. Tym samym ofiara przemocy, będzie musiała również złożyć wniosek do sądu rodzinnego o zobowiązanie napastnika do opuszczenia lokalu lub zakazanie zbliżania się do niego.

2. Sprawniejszy sąd rodzinny


Na szczęście, samo postępowanie, pod względem formalnym, nie będzie skomplikowane, z uwagi choćby na to, że wniosek będzie składany na urzędowym formularzu, zawierającym objaśnienia. Pokrzywdzony będzie również zwolniony w całości z kosztów sądowych i w związku z tym nie będzie musiał uiszczać opłat od wszelkich pism w sprawie. Brak odpisów wniosku czy innych załączników "naprawi" za pokrzywdzonego sąd, co jest rozwiązaniem w postępowaniu cywilnym niespotykanym. Ponadto ofiara przemocy rodzinnej nie będzie miała w zasadzie obowiązku składania wniosków dowodowych, jak to ma miejsce w codziennej procedurze cywilnej, jako że właściwy materiał zostanie zebrany wcześniej przez Policję. Wniosek sąd rodzinny rozpozna po przeprowadzeniu rozprawy w terminie miesiąca od dnia jego złożenia, przy czym postępowanie odbędzie się z udziałem prokuratora, co jeszcze bardziej wzmocni pozycję pokrzywdzonego. Jeżeli ofiara przemocy złoży dodatkowo wniosek o zabezpieczenie, to sąd będzie musiał wydać w tym przedmiocie postanowienie w terminie 3 dni od wpływu żądania. Z tej przyczyny wskazanym będzie składanie wniosku głównego łącznie z żądaniem udzielenia przez sąd rodzinny zabezpieczenia. Takie działanie wyeliminuje bowiem możliwość powrotu do domu sprawcy, w stosunku do którego utraciła moc wcześniejsza decyzja Policji. 

Na koniec dodać należy, że odseparowanie agresora, w razie uwzględnienia wniosku przez sąd rodzinny, nastąpi na czas nieograniczony. Postanowienie w tym przedmiocie, które stanie się skutecznie i wykonalne z chwilą jego ogłoszenia, zostanie uchylone dopiero wtedy, gdy sąd uzna, że zdrowie i życie pokrzywdzonych nie jest już zagrożone.

Nadchodzącą nowelizację przepisów należy więc uznać za krok właściwy i pożądany w batalii z przemoc rodzinną. Obowiązujący stan prawny w ograniczonym stopniu umożliwia izolację sprawcy od pozostałych cierpiących przezeń członków rodziny. Jedyną drogą pozostaje, na dzień dzisiejszy , przeprowadzenie wobec napastnika postępowania karnego lub wytoczenia przeciw niemu powództwa o eksmisję, jednakże z późną jesienią 2020 r. ten stan ulegnie zmianie. Co więcej, postępowanie mające na celu zapobieżenie przemocy domowej w sądzie rodzinnym będzie odbywało sprawniej i bez zbędnej zwłoki. 




środa, 6 maja 2020

COVID-19 a ochrona pracownika

Jakiś czas temu pisałem o skutkach panującej epidemii dla regulowania bieżących zobowiązań pieniężnych. Pamiętajmy, że takim zobowiązaniem jest również wynagrodzenie, jakie pracodawca ma zapłacić pracownikowi w związku ze świadczoną przez niego pracą. W sytuacji, gdy nasz szef nie jest w stanie tego zrobić, gdyż nie uzyskuje wystarczających przychodów, musimy liczyć się z wypowiedzeniem umowy o pracę. Wskazanym powodem rozwiązania umowy będzie wówczas "likwidacja stanowiska pracy"*.  

Co wtedy możemy zrobić? Czy przysługują nam środki obrony przed takim działaniem pracodawcy?

Odpowiedź na powyższe pytanie jest twierdząca, albowiem możemy złożyć odwołanie do sądu pracy właściwego dla siedziby pracodawcy lub miejsca jej wykonywania. Termin na wniesienie odwołania wynosi 21 dni i biegnie od dnia wręczenia  wypowiedzenia**. Co istotne, zwolniony pracownik w ogóle nie ponosi kosztów sądowych, w tym opłaty od odwołania, w postępowaniu przed sądem rejonowym*** Również w razie przegrania sprawy, osoba z którą rozwiązano umowę o pracę, obowiązana jest zwrócić pozwanemu pracodawcy, na wypadek ustanowienia przez niego pełnomocnika, jedynie kwotę 180 zł. Biorąc pod uwagę, że koszty postępowania nie są znaczne, a mają raczej charakter symboliczny, warto zaryzykować i złożyć odwołanie. 

Dlaczego?

Otóż w niektórych wypadkach możemy mieć do czynienia tylko z pozorną likwidacją stanowiska pracy. 


Przykład: pracodawca zwalnia pracownika zatrudnionego na stanowisku sprzedawcy, przy czym jednocześnie zatrudnia w swojej firmie inną osobę na stanowisku kierowcy. Po czasie okazuje się, że rzekomy kierowca, po odejściu dotychczasowego sprzedawcy, zaczyna pełnić jego obowiązki

Opisany przykład przedstawia więc iluzoryczną likwidacje stanowiska pracy, ponieważ faktycznie obowiązki sprzedawcy nadal wykonywane są w danym zakładzie pracy, tyle że przez osobę, która na swojej umowie o pracę ma zadeklarowane całkiem inne stanowisko. 

Pandemia COVID - 19 może dać niektórym pracodawcom asumpt do właśnie takich fikcyjnych posunięć. Pewni chlebodawcy, pod przykrywą reorganizacji swojej firmy, związanej często z nieprawdziwym spadkiem przychodu, mogą chcieć pozbyć się podwładnych, których uznają za niewygodnych. Nie czarujmy się: społeczeństwo, w którym żyjemy, w tym rynek pracy, nie jest idyllą.

Domagajmy się więc sprawiedliwości - w tym wypadku składając odwołanie od wypowiedzenia umowy o pracę.

W samym odwołaniu możemy domagać się przywrócenia do pracy albo zasądzenia odszkodowania, stanowiącego wynagrodzenie za okres wypowiedzenia****


Przy okazji warto przypomnieć mistrzowskie rozwiązanie stosunku pracy, jakie zostało przedstawione w jednym arcydzieł polskiej kinematografii :)




adw. Tomasz Krukar 


*nie mylić z likwidacją pracodawcy

**w okresie pandemii COVID-19 terminy sądowe nie biegną, a te które już biegły, ulegają wstrzymaniu

***w postępowaniu przed sądem II instancji od apelacji pracownika pobiera się opłatę w kwocie 30 zł

****sąd, w niektórych przypadkach, może uznać, że przywrócenie do pracy jest niecelowe i niezależnie od żądania pracownika przyzna odszkodowanie 

adwokat krosno adwokat krosno prawo pracy

Wygaśnięcie hipoteki na nieruchomości osoby trzeciej wobec umorzenia zobowiązania upadłego

W ostatnim czasie pojawił się spór w doktrynie oraz orzecznictwie, czy umorzenie zobowiązania w toku postępowania upadłościowego prowadzi ta...